Alvaro Soler w Gdańsku, czyli hiszpański klimat w środku zimy!

15 luty z pewnością zostanie zapamiętany, przynajmniej przez żeńską część trójmiasta! Mimo zalegającego jeszcze śniegu, ten wieczór bez żadnych wątpliwości był najgorętszy od czasów lata. Wszystko to za sprawą Alvaro, który rozgrzał gdańską publiczność.

Alvaro Soler – to 26 letni, hiszpański piosenkarz, od niedawna mieszkający przy naszej zachodniej granicy – w Berlinie. Karierę solową rozpoczął w 2014  roku, wcześniej należał do zespołu Escapist. Debiutancki album artysta wydał rok później. Jego największe hity to m.in. „El Mismo Sol”, „Sofia”, „Agosto” czy „Libre”. Ten ostatni powstał w trzech wersjach, przy współpracy z wokalistami z trzech krajów – Polski, Włoch i Meksyku.

Koncert nad Bałtykiem nie jest jednak taki sam jak pozostałe. Co prawda, jak wszystkie, odbywa się w ramach pierwszej, tak dużej europejskiej trasy piosenkarza. Lecz to właśnie Gdańsk został wybrany na jej inauguracje. Jest to z pewnością duże wyróżnienie, nie tylko dla miasta, ale i całego kraju.

Stary Maneż we Wrzeszczu już od rana odwiedzali fani piosenkarza, z nadzieją na zdobycie autografu. Artysta podczas przerw w próbach do koncertu, chętnie je rozdawał, a nawet pozował do wspólnych zdjęć.

Wyświetlanie IMG_2983.JPG

Godzinę przed występem sala  zaczęła się zapełniać. W tłumie wypatrzeć można było zarówno nastolatki jak i nieco starszych fanów.  Obalona więc została nie tylko bariera językowa (PL-ESP-ENG), lecz także wiekowa. Co ewidentnie utrwala w przekonaniu, że muzyka łączy pokolenia.

 

Sam występ trwał ok. półtorej godziny, jednak niezaspokojeni widzowie wywołali artystę jeszcze 2 razy zza kulis. Kolejną niespodzianką okazało się zaproszenie Moniki Lewczuk, z którą wspólnie zaśpiewali polsko-hiszpańską wersję „Libre”. Mimo, że wiele osób nie miało wcześniej kontaktu z jego ojczystym językiem, teksty piosenek opanowali do perfekcji. Alvaro Soler, nie pozostał dłużny i co jakiś czas mogliśmy usłyszeć „kocham was”, czy „dziękuję”. Na koniec przyznał, że nie może zrozumieć popularności hiszpańskiej muzyki w Polsce, ale jest z tego powodu niezwykle szczęśliwy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

lub

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*